Komputer Świat o Waze, Google i Polsce

"Google integruje w Mapach przydatne komunikaty. Polskę pominięto

Informacje o korkach, wypadkach i remontach debiutują w Mapach Google – wszystko dzięki społecznościowej sieci Waze. Nad Wisłą integracja nie działa i raczej marne są szanse, by sytuacja szybko się zmieniła.

Gdyby Polska nie była białą plamą w usłudze Waze, zapewne już dziś moglibyśmy szybko sprawdzić w Mapach Google gdzie drogowcy łatają dziury, gdzie miały miejsce kolizje i czy przypadkiem pod drodze do pracy nie wpadniemy na “suszarkę”. Gdyby w Polsce Waze było popularne, Mapy Google byłyby od dziś dużo bardziej użyteczną aplikacją. Niestety, pozostaną raczej bezsensownym z perspektywy kierowców dodatkiem do smartfona. Szkoda, bo większość z nas musi codziennie odsiedzieć swoje kilkadziesiąt minut za kółkiem.

Internetowy gigant postanowił udowodnić światu, że wyłożony na Waze miliard dolarów nie jest stertą kasy wyrzuconą w błoto. Kupione w czerwcu Waze zostało częściowo włączone w system Map Google. Widoczne jest to w warstwie informacji o ruchu w aplikacji mobilnej Map Google dla Androida, oraz iOS. Dołożono do niej komunikaty o incydentach na drodze. Są one zasysane z bazy danych Waze.

Informacje z Waze znacznie poprawiają przydatność Map Google z perspektywy kogoś, komu zależy by szybko dojechać do pracy. Najwięcej zyskują oczywiście Amerykanie
Waze, to dość popularna za oceanem nawigacyjna usługa społecznościowa, która pozwala kierowcom wymieniać się informacjami o sytuacji drogowej. W Polsce z racji szczątkowych map praktycznie nie da się z niej korzystać. Choć odkąd Google kupiło Waze, na końcu tunelu widać światełko. Aby usługa miała jakikolwiek sens nad Wisłą, wystarczyłoby szerzej zintegrować Waze z mapami internetowego giganta i zaktualizować dane kartograficzne. Aktualnie siatka polskich dróg w Waze wygląda tak, jakby oparto ją na mapach z czasów Gierka.

Pomysł jest fajny, ale z polskiej perspektywy raczej zmarnowany. Integracja działa w USA, Wielkiej Brytanii oraz kilku krajach Ameryki Łacińskiej. W Europie poza Wyspami Brytyjskimi mamy Niemcy, Francję i Szwajcarię. Poza oczywistymi zyskami dla Map Google, na wymianie informacji zyskuje też w pewnym sensie społeczność Waze. Know-how Google pozwoliło stworzyć nowy edytor map, a użytkownicy usługi mogą w wersji webowej oglądać zdjęcia ze Street View. W mobilnej aplikacji Waze dodano (a jakże!) funkcjonalność Google Search. Internetowy gigant postanowił jednak na tym obecną integrację zakończyć i Waze wciąż pozostaje stosunkowo niezależnym produktem.

Dobrze dla Waze, gorzej dla nas - mieszkańców pewnego, czasami dość mocno ignorowanego kraju nad Wisłą. Gdyby Google całkowicie wchłonęło nawigacyjny startup, zapewne szybciej doczekalibyśmy się nowych funkcjonalności w Mapach Google dla Polski.

A tak? Pozostaje niezawodne radyjko, ze swoim czasem mniej a czasem bardziej radosnym żargonem."

Źródło: http://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/2013/08/google-integruje-w-mapach-komunikaty-z-waze-polske-pominieto.aspx

Co wy na to???

Słabo. Pozwoliłem sobie skomentować i trochę pana Michała sprostować.

Także skomentowałem.

Czego by nie powiedzieć - to faktycznie google mógłby zintegrować swoje maps z waze. Po co odwalać “ręcznie robotę” którą google ma już zrobioną i to całkiem przyzwoicie? W sumie przesłanie artykułu nie jest takie złe.

Widzę, że w komentarzach pod artykułem próbujecie bronić polskiego Waze ale niestety co do jakości mapy Waze’a w Polsce to się zgodzę, że nie nadaje się ona do poważnego zastosowania z powodu brakujących dróg. Jest nas za mało edytorów aby dokończyć rysowanie. Zauważcie, że ciągle nie ma pełnej siatki dróg wojewódzkich nie wspominając o drogach niższej kategorii.

Po dodaniu do edytora aeriali z Googla pojawiła się możliwość uzupełnienia tych dróg w wielu miejscach gdzie przedtem nie było takiej możliwości. Sam ostatnio dodałem kilka nowych dróg wojewódzkich m. in. 118, 153, 309.
Proponuję aby każdy się rozejrzał w swojej okolicy mając na myśli swoje województwo czy brakuje w nim dróg wojewódzkich i czy pojawiła się możliwość ich narysowania na podstawie zdjęć Googla. Potem należy wystąpić do supportu o nadanie uprawnień area managera https://docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dGl6TVF2bzFtdHRWUDVzR3N5TllZanc6MA#gid=0 jeśli jest taka potrzeba i uzupełnić brakujące drogi.

Póki nie będzie wszystkich dróg, Waze w Polsce będzie zabawką.

Żadna nawigacja nie ma wszystkich dróg i numerów budynków.

Konkurencyjny system ostrzeżeń o upierdliwościach drogowych zaczął się dynamicznie rozwijać 2 lata temu gdy miał mapy na poziomie porównywalnym z Waze: brakowało nawet miasteczek !
To nie było barierą, zresztą teraz ich mapa też nie jest rewelacyjna.
Na androidzie nawet nie są widoczne nazwy ulic - jeśli nawet są :slight_smile:

Może zamiast onumerowywać jakąś uliczkę w Ursusie albo Tyńcu uzupełnić DW?